czwartek, 31 października 2013

Bez świadomości siebie

Kim jestem?
Czego chcę?

Nie wiem.



Gdybym miała opisać jak chciałabym żeby wyglądało moje życie za 10 lat postawiłabym wielki znak zapytania. Chciałabym być szczęśliwa, ale to żaden plan, bo każdy tak chce. Remontuje mój własny pokój w domu rodzinnym, ale boję się życia przy tak niezorganizowanej rodzinie jak moja. Myślę, że nawet oddzielne wejście nie rozwiąże problemu. Rodzice bez planu na życie, żyjący z dnia na dzień, z długami, bez żadnej wizji emerytury na starość. Można powiedzieć ich wybór życiowy, ale kto pozwoli by żyli w biedzie na starość? Już widzę siebie pomagającą im kosztem własnych dzieci. Już słyszę " My Cię wychowywaliśmy, a Ty ..." Cholera, czemu tak wybraliście?

Z drugiej strony, zrobię te oddzielne wejście i mogę wynająć by im na starość coś spływało z wynajmu. No a ja? Czemu nikt nie pomyślał o mnie?

Lubię mój pokój, lubię być tam sama. Dla mnie to coś niespotykanego, że po tak intensywnym życiu towarzyskim zmieniałam się nie do poznania. Ciekawa jestem czy to wpływ leków, czy może taki moment zmian w życiu.

No i on. Byliśmy tak blisko, a teraz przeraża mnie fakt, że nie chcę być w jego towarzystwie. Przeraża mnie to, że nie rozmawiamy na żadne tematy. Przeraża mnie to, że to może być koniec.
Przecież tyle włożyłam w ten związek siły. Przecież mamy tyle pięknych wspomnień. I znów od nowa? Nie mam siły.

Boję się tego, że to przeze mnie tak wszystko się ułożyło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz