piątek, 18 października 2013

CIŚNIENIE W GŁOWIE ..eh

Hymm, ciągle marny mój nastrój. Uczucie ciśnienia w głowie, szum w uszach, zmęczenie, kłucie w serduchu i smutny nastrój. Wczoraj po powrocie do domu przespałam cały dzień, po czym wpadała do pokoju wściekła rodzicielka, bo psiak nie wyszedł na dwór tylko skorzystał z salonu w celach fizjologicznych. EH...

 
Na forach pojawiają się następujące wpisy:
Gość
 
"Ten ucisk i bóle głowy męczył mnie przez 6 msc. tzn.przez cały okres nasilenia choroby. Przyjmowałam wtedy leki przeciw lękowe jak zaczęłam odzyskiwać równowagę psychiczną ból sam ustąpił."

Co raz bardziej świadoma jestem samej siebie i nie wątpię już w racjonalność mojego myślenia. Zdaje sobie nawet sprawę, że moja Anika pojawiła się z powodu długotrwałego stresu w jakim przebywałam i genetycznych predyspozycji. Nie powinnam ciągle siebie analizować, ale robię to mimowolnie. W strachu, złości i smutku to jedyne miejsce gdzie mogę wyrzucić swe żale by nie zwariować.

Czas chyba pójść do mojego kochanego doktorka. Zapłacić słono, ale w końcu przestać tak cierpieć. Chciałam, żeby paroksetyna okazała się moim panaceum, ale przymykając oko na pogarszające się samopoczucie pozwoliłam przeciągnąć ten stan. No i niebawem muszę jechać w delegacje do Holandii, eh. Będę się bardzo męczyła, ale pojadę.

Tak, to jest kolejny gorszy dzień, ale wiem, że bywają i lepsze, czasami. Taka jest podstępna ta moja Anika. Szczerze jej nienawidzę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz