środa, 13 listopada 2013

BAŃKA WSTAŃKA-

Zastanawiałam się do czego by przyrównać moje samopoczucie i od razu pomyślałam o zabawce z dzieciństwa. Bańka wastańka to ja ...
 
No ile razy prawie leżałam podczas tej choroby to tylko ja wiem. No, ale ciągle wstaje. Te spadki nastroju stają się już wielce nudne. Ciągle to samo! Chcę wrócić do poziomu zero, a ja ciągle się bujam od depresji do nerwicy.
 
 
Pewnym jest fakt, że ludzie bez dolegliwości emocjonalnych nie wiedzą co się z nami dzieje. W domach mamy różne scenariusze. Jesteśmy uważani za chorych z lenistwa. Rodzina nie rozumiejąca problemu wścieka się na nasz stan. Durne istoty!
 
Bywa, że rodzina panikuje i rozczula się nad nami jak niepełnosprawnymi. "Co teraz z Tobą będzie?". Czasami proponują pobyt w szpitalach psychiatrycznych lub rozpoczęcie starania o rentę. Bardzo durne istoty.
 
 
Czasami mają nas w głębokim poszanowaniu. To chyba mój przypadek. Nie rozmawiamy o mnie i tyle. Zamykamy oczy i idziemy dalej. Durne istoty ciąg dalszy!
 
Uważam, że nie należy dramatyzować. Choroba jak każda inna. TO NIE JEST CHOROBA PSYCHICZNA!!!!
 
 
 
 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz