czwartek, 14 listopada 2013

WiEM, że nic nie wiem ;-D Jakże to prawdziwe

Nic tak nie podważa swoich dotychczasowych poglądów jak nerwica lękowa. Chcesz się na to przygotować, wiec starasz się zmienić swoje myślenie. To nie jest do końca tak. Po roku analizowania siebie, wiem mniej niż wcześniej. Dlaczego? Bo podważyłam cały mój system wartości, by zbudować go na nowo. DO jakich wniosków doszłam? Ano do takich, że mam poukładane w głowie i wcale nie miałam spaczonych wzorców rozumowania. Mało brakowało, a ufając definicjom psychologii zrobiłabym miszmasz z własnego rozumu. Teorii wzajemnie się wykluczających jest tak wiele, że można stracić zdrowy rozsądek.


Mam zaburzenia emocjonalne, gdyż z natury zawsze byłam bardzo wrażliwa. No i przesilenie pewnych emocji wywołało genetycznie zakodowaną chorobę. Nie ma na to logicznego wytłumaczenia, więc nie sposób jest temu skutecznie przeciwdziałać. Wiem, że nie można się poddać i choćbym musiała czołgać się po najgorszym błocie muszę wstać znowu. Życie nie jest proste i nigdy nie będzie, więc zabezpieczanie się na przyszłość by znów nie być ofiarą czyjejś głupoty odizoluje nas od wszystkich ludzi. Każdy człowiek może popełnić błąd w tym i ja. Niestety koszty tego często ponoszą inni.

Leki są niedoskonałym wymysłem ludzkości. Sama to doświadczyłam, gdyż na pierwszych 3rzutach pogorszyły mój stan. No i co? Do kogo mogę mieć pretensje? W ulotkach powypisywane są wszystkie możliwe skutki uboczne łącznie ze śmiercią samobójczą WOW! Lepiej nie czytać!

No,ale był lek 4rty i działa. Ma dużo skutków ubocznych, ale po części się sprawdza. Wiele ludzi stara się walczyć bez leków, ale gdy masz pracę i musisz ją utrzymać to nie ma za bardzo możliwości na "relaks i odpoczynek" w celu powrotu do równowagi. Takie jest życie i nawet jeśli pochodzisz z zamożnej rodziny też nie ma gwarancji, że  odpoczynek jest tym czego tak na prawdę potrzebujesz.

Puenta:   Nie szukajmy odpowiedzi na wszystkie pytania, bo nie ma jej w rzeczywistości i trzeba zaakceptować niedoskonałość świata, leków i nas samych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz