wtorek, 10 grudnia 2013

Chciałabym się zakochać... TĘSKNIE ZA TYM UCZUCIEM ;-*

Czy uczucie budzi nas do życia? Tak, te dobre ma właśnie takie działanie.

Po tylu bitwach przydałoby mi się oparcie. Przydałby się mężczyzna. Moje marzenia wzywają go każdego dnia. Tęsknie za miłością. Chciałabym słyszeć "Kochanie, Kotku, Skarbie". Chciałabym nie musieć być już silna. Wiem, że gdyby na tym świecie znalazł się ten mój mężczyzna i powiedział, że od tej pory nie muszę się już martwić byłabym jemu najwierniejszą i najukochańszą partnerką.

Dość mam już błota tej codzienności i walki z samą sobą. Dość mam wątpliwości- choć raz chciałbym być kogoś pewna. Nie chcę być jedynie ciałem do uciech cielesnych. Nie chcę służyć jako kompan imprez zakrapianych, nie chcę być Niewiadomoczym, a tak właśnie się czuję wracając myślami do przeszłości.

I z tym właśnie zmaga się wielu ludzi. Żyją obok emocjonalnych pustek, obok toksycznych trucicieli i piją codziennie ten jad, który mami i obnaża resztki godności.

Gdzieś tam jest jednak miłość czysto czerwona. Szczera, ciepła, pewna i najpiękniejsza. Ta o którą nie trzeba ciągle walczyć, ta dla której nie trzeba się ciągle poświęcać. Taka istniejąca wbrew wszystkiemu.

Ah... melancholijnie mi się zebrało na tęsknotę...

3 komentarze:

  1. dobrze wiedzieć, że nie jestem sama.. choć jestem młodsza to też mam to samo pragnienie w głębi duszy.. dziękuję Ci za ten wpis. a teraz idę sobie połakać..

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno Marysiu nie płakałam i zazdroszczę Ci tego, bo łzy pozwalają wyrzucić emocję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mijamy się w setkach takich samych i co z tego? Chcę też wreszcie się zakochać

    OdpowiedzUsuń