piątek, 18 kwietnia 2014

DZIWNE SNY, NAPIĘCIE i takie uczucie złosci

Tak, dziś dla odmiany stan nadpobudliwości, namiaru negatywnej energii, napięcia szyi i złości.
Zaczęło się rano, znowu sny o dziwnej puencie, jak zawsze katastroficzne. Znów jakaś zaraźliwa choroba i widmo nań zachorowania: bezradność, lęk, ucieczka i jakiś dziwny romans w tle.

Nie rozumiem sensu tych moich snów, ale czemu ciągle dzieje się coś złego? Wiem, że podstawą moich nocnych koszmarów jest brak kontroli nad życiem. W snach ciągle coś mi grozi, a ja nie umiem się temu przeciwstawić, z mojej perspektywy nie ma nawet takiej możliwości.

Te ciągłe niebezpieczeństwo to lęk będący ze mną od dziecka. Ciągłe życie w stresie rodziców. Oni nigdy nie wiedli spokojnego życia, ah. wyjazdy 200 km w jedną stronę kilka razy w tygodniu z małymi dziećmi, komornicy i napięcia wewnątrz małżeńskie. Nasze zdanie nie miało znaczenia, nie mieliśmy nad tym kontroli. Tak mamy już dzień dzisiejszym i mogłabym już tą kontrole odzyskać, ale nie nauczyłam się jak. Nie umiem sterować własnym życiem.

Wszyscy, którym przyszło się borykać z nerwicą niech wiedzą, ze choćby na rzęsach po błocie "wyjdziemy z tego". Te głupie gorsze stany przyjmujmy z pokorą i uśmiechajmy się do piekielnej koleżanki, nawet gdy daje nam w kość.

Nie będzie larwa miała kontroli nad moim życiem, bo nigdy się nie poddam.

!!!!!!!


Drodzy przyjaciele, obcy i wszyscy, którzy tu zabłądzili. Życzę Wam Wesołych Świąt Wielkanocnych i duuuuużooo zdrowia!!!

2 komentarze:

  1. Nie przejmuj się snami, one raczej nigdy nie mają ukrytego sensu. Psychologowie też powoli przestają odchodzić od ich analizy. Tak jak piszesz, odzwierciedlają Twój nastrój, ilość stresu itp. :) Zresztą tak jak zawsze w przypadku stanów, z którymi nie wiadomo co zrobić- przejdzie Ci samo w momencie, gdy ogólnie poprawisz swój stan;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuje za komentarz z którym zgadzam się w pełni ;-)

    OdpowiedzUsuń