poniedziałek, 30 marca 2015

ANTYDEPRESANTY bez RÓŻOWYCH OKULARÓW.

Tak wiele mówi się o depresji i nerwicach lękowych, że trzeba się leczyć. Nikt nie mówi o tych niewygodnych kwestiach.


 
ANTYDEPRESANTY bez RÓŻOWYCH OKULARÓW.

Dlaczego nie podaje się informacji o tym, że przez większość leków się tyję. Zwykle nosząc 36-38, przenosisz się do działu 40-42. Próbowałam diet, sportu, nic. Wszelkie wysiłki kończą się 1-2kg mniej. Jak dodać do tego całodzienną ospałość i bóle to mamy bardzo nieciekawy efekt.

Leki wytłumiły lęki, ale przysłały depresję. Nie miałam nigdy wcześniej takich smutnych dni. Nie może ona być efektem nerwicy, jak to zgodnie podsumowują lekarze. Często nie mają oni żadnej praktycznego rozeznania o lekach, które przepisują.

Poty nocne. Ostatnio koleżanka powiedziała że boi się o swoje zdrowie. Spytałam dlaczego. Opowiedziała, że często zdarzają jej się noce w których ciało zalewa jej pot. Musi wtedy zmienić koszulkę, spodnie, a czasami nawet pościel. Oczywiście spytała swoją Panią psychiatrę, czy to od leków, na co doktorka stwierdziła że "tak nie powinno się dziać". Nonsens. To bardzo częsty efekt uboczny.

Przez te rozbieżności dochodzi do sytuacji, że pacjenci studiują psychiatrię na własną rękę o czym można się przekonać odwiedzając fora. Tam najlepsi znawcy tematu posługują się terminami chemicznymi, a 90% uczestników słucha ich jak guru.  Niestety to nie jest dobra droga. Pojawiają się pomówienia i dezorientacja.

Po drugiej stronie sympozja psychiatrów, gdzie toczą się teoretyczne rozważania na temat naszych dolegliwości oparte na wyobrażeniach koncernów.

Dochodzi do tego, że często działanie medykamentów jest równe wynikom placebo. Fajnie, że są osoby, które zdrowieją bo wierzą, że pomaga im lek. Wiara czyni cuda. To będę powtarzać zawsze, bo przecież to najsilniejszy mechanizm samouzdrawiający.

Tak, właśnie siedzę sobie na wpół przytomna w pracy. Z moimi niechcianymi dodatkowymi kilogramami, z silnym bólem stanów i dennym nastrojem.

ETAP WPROWADZANIA LEKÓW- o tym okresie mówi się że jest trudny. Nikt nie mówi, że nagle Twój stan może się pogorszyć o 300% (gdzie przyszedłeś już z lichym). Nikt nie mówi ,że czasami uboków nie da się wytrzymać (ja miałam ciągłą panikę w nasileniu MEGA i uczucie palenia ciała na zewnątrz i wewnątrz). Lekarz uznał, że "TAK NIE POWINNO BYĆ". O super, zrujnował mi lek zdrowie, na co dowiaduję się, że on nie wie co robić. To kto k..wa ma wiedzieć?




3 komentarze:

  1. od jakiegoś czasu, czuję, ze mam depresję ale nie mam zamiaru wybierać się do kolejnego psychologa. Tym bardziej, że naprawdę się na nich wykosztowałem i nie będę wyrzucał kolejnych pieniędzy w błoto... Pozdrawiam i zapraszam na mój blog synestetyk

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też skutki uboczne przytłoczyły. Miałam problemy psychiczne, ale nigdy wcześniej nie myślałam o samobójstwie. Z lekami wytrzymałam osiem miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dużo osób bierze teraz leki. Ja znam kilka i w większości działanie jest słabe. Na mnie np. działa na lęk i fobię, ale powoduję depresję, senność i tycie.

    OdpowiedzUsuń