piątek, 20 marca 2015

Cudotwórca OSOBISTY :-D

Bujam sobie myślami w zupełnie niezobowiązujących terenach.

Od dawna zauważyłam, że wchodzenie na pola rozpraw egzystencjalnych kosztuje mnie zbyt wiele.
Dlatego myślę o sierocym spojrzeniu mojego psa, którym częstuje mnie co rano. O ciekawym blogu z cytatami, o których nie miałam pojęcia.

Myślę, że mogłabym iść z Freudem na kawę i nie zagiąłby mnie swoimi tezami. Jest nieskończenie wielka ilość rozwiązań problemów, ale dla każdego inna. Choć wolałabym jakieś jedno rozwiązanie, które u wszystkich skutkowałoby uzyskaniem rozwiązania życiowych rozterek.

Będąc chorym, trzeba bardzo uważać. Nie dość że borykasz się z trudnościami, każdy chcę na Tobie zarobić: koncerny farmaceutyczne, psychiatrzy, wydawnictwa psychologiczne, czy też inni cudotwórcy.

Nie dziwne, ze ludzie poddają się. Nikt nie uczy ich najważniejszego. Nie ma cudnej metody, która nie wymaga twojego udziału. Musisz to wszystko przepłakać, przeboleć, zrozumieć i nawiązać kontakt wewnątrz własnej osoby. Jesteś jedynym najważniejszym autorytetem i musisz to pojąć. Jesteś swoim cudotwórcom.

Być może dolegliwości były jak walec drogowy, który zrównał całe Twoje życie z ziemią. Trzeba tej powierzchni nadać nowego kształtu i nasycić innymi kolorami.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz