czwartek, 9 kwietnia 2015

Mała notka II

Jestem niespokojnym deszczem. Oceanem pragnień i burzą nierozsądku.
Obrósł mnie bluszcz smutku, a samo ucinanie gałęzi go jeszcze umacnia. Wiem, że trzeba zadziałać głębiej, w korzeniu, ale nie znam jeszcze sposobu.

Wchodzenie w dojrzałość to zwykle zderzenie czołowe z pędzącym tirem. Szczególnie dla idealistów o romantycznych duszach. Jak dodać do tego wieczną bojaźliwość, kompleksy to wyprawka psychiatryczna powinna być szykowana w momencie narodzin. Już ledwo pamiętam co planowałam. Chyba urząd w jednej z europejskich instytucji (skąd ja miałam ten pomysł?). Były też różne plany własnych działalności. Heh. Miał też oczywiście być mężczyzna, bo przecież miałam być intelektualnym wyzwaniem dla mojego wybranka. Heh. Miał mnie cenić za moją niezależność, takie dewizy wygłaszałam przy wieczornych spotkaniach ze znajomymi. Buntownicza feministka, która nie zadowoli się życiem pod dyktando męża. Heh. Zderzając się z rzeczywistością zaczęłam to wszystko widzieć z perspektywy małej myszki, która obserwuje świat ze swojej norki. Oczywiście jest taka odważna, że wychodzi tylko nocą.


Nie mam arcy talentu pisarskiego. Nigdy nie stworzę dzieł o których będzie głośno. Nie mam czegoś co by mnie w jakiejś dziedzinie szczególnie wyróżniało i czuję się szara jak najtańszy papier toaletowy. Wizualnie normalna, a po lekach trochę pulchniejsza. Teraz to już nawet nie chodzi o to, by być w czymś naprawdę dobra. Zwyczajnie moje aspiracje zmalały do zwykłego pragnienia by danego dnia po prostu czuć się lepiej.

W obecnym stanie największe i najpiękniejsze osiągnięcia zwyczajnie by mnie wykończyły. Jakbym czuła się dobrze, powróciłby dawny głód życia. Na razie zaspokajam minimum egzystencjalne.

4 komentarze:

  1. wizualnie to jesteś piękna, moja droga!

    OdpowiedzUsuń
  2. Manguś :-P to Twoja percepcja, ale dziękuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie gadaj, piękna jesteś obiektywnie :)
    poproszę Mangi, Manguś jest be ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tez czuje sie jak szara mysz. Czuje sie nijaka na wskros przecietna. Tez mialam ambitne plany z ktorych nic nie wyszlo...

    OdpowiedzUsuń