piątek, 22 maja 2015

Toń morza w mojej głowie

Odnajdziesz kiedyś swoją drogę, lub będziesz podążać utartymi ścieżkami. Opcje są zawsze dwie, to Ty musisz zdecydować co jest w zgodzie z Tobą. Wolność, niezależność mają wspaniałą rześką woń, jak bryza morska odświeżają spalone słońcem myśli. To nieskończone przygody, raz dobre, raz złe. To natchnienie do życia i trucizna dla wszelkim przejawów stałości.

Jak bardzo chcę wybrać się nad morze. Zawsze je kochałam. Jego ogrom, dźwięk, zapach. Jego spokój i wzburzenie. Może kiedyś zamieszkam w małej wiosce na południu Europy. Przecież to byłoby takie piękne.

poniedziałek, 18 maja 2015

Mini wpisek

Pisałam co 4 dni, a teraz 3 tygodnie przerwy.
Czuję się lepiej, żywiej i jestem z tego powodu szczęśliwa.

Nie, nie! Nie ozdrowiałam, bywają poranne spadki, ale mniej uciążliwe. Kto wie, może wiosna, może trochę sportu, może zejście z dawki paroksetyny na 15 mg, może przejście na dietę...

Dam znać jak to się będzie układało, ale już sam fakt że nie piszę, znaczy że chwilowo nie walczę w demonami.

Pozdrawiam w ten wiosenny czas.