czwartek, 18 czerwca 2015

MoJA WłaSNa PrzestRZEŃ

Czuję się ostatnio sobą. Może nawet bardziej niż kiedyś. Nie uciekam do innych i cieszę się własnym towarzystwem. Przyjemność mi sprawia robienie rzeczy błahych i odpoczywanie. Nigdy wcześniej nie lubiłam marnować czasu, a za takowe uważałam wszystko co nie było emocjonalnym hajem.
Okazuje się, że czytanie książki przez 4 godziny, nie jest traceniem życia. Delektowanie się zieloną herbatą też nie i nawet drzemka w trakcie dnia to nie zbrodnia.
Nie chcę lecieć do nikogo, nie chcę imprez z morzem alkoholu, nie chcę seksu, ani związku, nie chcę koło nikogo zasypiać. Potrzebuję mojej przestrzeni, czasem samotni, czasem obcego tłumu, ale wszystko ma w końcu zależeć ode mnie.

Egoistka czy nie, trudno. Próbowałam wpasować się w społeczne ramy. To nie wypaliło. Nie było korzyści dla mnie ani dla innych. Lepiej już zostanę sobą z wszystkimi dziwactwami, wadami i tą cholerną nerwicą.

Nie chcę słuchać, że już czas najwyższy na dzieci, że mam się hajtnąć i zacząć spełniać powinności kobiece. Nigdy się w tym nie odnajdywałam i to coś musi znaczyć.

Dodatkowo, nie lubię seksu. Nie wiem czy przez zaburzenia, wychowanie, geny, czy może złe nastawienie, ja cholernie go nie lubię. Próbowałam w długich i krótszych związkach zmienić ten nieakceptowaną społecznie rzeczywistość. Nie udało się. Po prostu coś jest u mnie inaczej i juuu.

Nie wiem o co chodzi dokładnie w aseksualności, ale czuję, że mojej osobie najbliżej do tej mało poznanej orientacji. Chciałabym poznać więcej takich osób i cieszę się, że powstają tematyczne fora na których jest wiele ciekawych historii i dużo praktycznej wiedzy.

Tak więc jeśli masz podobne odczucia napisz do mnie :-)


Pozdrawiam wszystkich,

10 komentarzy:

  1. Jesli chodzi o seks... Skomplikowana sprawa. Ja przez zaburzenia mam libido na poziomie minus milion... Ale chyba nie moge powiedziec, ze go nie lubie.
    Co do odczuwania przyjemnosci, to jeszcze nie jestem na takim etapie jak opisujesz, ale powoli do tego zmierzam :)
    Ja rowniez nie wpasowalam sie w spoleczne normy. I to nie jest egoizm poswiecac sie sobie... To sposob na zycie. Jeden z wielu... Zatem nie powinnas miec absolutnie zadnych wyrzutow, jesli tylko jestes szczesliwa :) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć Gabuś.
    Też tak myślę, nie uważam sie za egoistkę.

    Ja niskie libido miałam też wcześniej. Jestem wyjątkowo łóżko oporną jednostką.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochanie siebie, dbanie o siebie i swoje potrzeby, czas dla siebie to nie egoizm. To jest prawo każdego człowieka. Gdyby każdy respektował swoje potrzeby i z miłością do nich podchodził, to ogólnie społeczeństwo byłoby bardziej szczęśliwe, nie uważasz?
    I myślę, że z seksem jest podobnie. Masz ochotę: super! Nie masz ochoty: super! Nie ma w tym nic złego. Najważniejsze to szanować siebie i innych.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej, zerknij na www.nerwica.vegie.pl - gość opisuje parę fajnych sposobów na radzenie sobie z zaburzeniami lękowymi, jakieś rozciągania mięśni, ćwiczenia oddechowe - jak nie pomoże to przynajmniej nie zaszkodzi, a nic nie kosztuje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj. Od paru dni czytam Twoje wpisy i stwierdzilam ze musisz byc silna. Ja tez mam nerwice lękowa juz rok ale w ostatnich dniach nie daje rady. Jak sobie radzisz z lekami na codzień. ? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki Marku, ja jednak nie potrafie systematycznie ćwiczyć, ale może innym pomoże.
    Hej Anonimie- Jak sobie radzę? Wiem, że z czasem znikną. Wcześniej nie wiedziałam, a teraz doswiadczenie pozwala mi na taka pewność.

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie pojawila się nerwica lękowa w czasie porodu. Zaczęłam się dusic. Jestem na seronilu , bylo juz lepiej ale od paru dni mam okropne dolegliwości. Ja tez sobie mowie ze przejdzie ale czasami nie dociera to silniejsze niż słowa które ciągle powtarzam. Mogłabym książkę napisać o moich dolegliwościach i chorobach ktore sobie wmawialam i nadal sie zdarza ze jakąś wymysle. Chciałabym czasami moc porozmawiać z kims kto ma taki sam problem . M...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto odpowiednio dobrać lek. Nie bój się zmienić, ja dzięki paro nie mam lęków, choc ciągle jakieś dolegliwości mnie nawiedzają, ale nie takie, które nie pozwoliłyby mi pracować.

      Usuń
  8. Jakie masz dolegliwości. ? Odczuwasz zmiany pogody. ? Ja zauwazylam ze przeważnie na zmianę pogody sie strasznie czuje co ostatnio często się zdarza. Bardzo się boje zawrotow glowy, uczucia oszolomienia itp. Mialam tk głowy wszystko ok,zresztą jak cala reszta badań które przeszłam a bylo ich dużo. Mam troje cudownych dzieci i nie potrafię czasami normalnie funkcjonować. Leki zmienialam juz z escilatopramu właśnie na seronil. Jest lepiej ale nie tak jak powinno być. M...

    OdpowiedzUsuń
  9. Bywało, że pogoda mnie mordowała. Obecnie jakoś lepiej, są różne fazy moich zaburzeń. To może zmień jeszcze raz? Paroksetyna jest dobra na lęki, gorsza na smutek.
    Cudownie, ze masz 3 dzieci, ja nie widzę się w roli matki, jeszcze.
    Głowa do góry, damy radę.

    OdpowiedzUsuń