czwartek, 13 sierpnia 2015

W DRODZĘ...


Upał, ale ciepło jest lepsze od chłodu. Nawet to przesadzone.

Co się dzieje? Ciągle wałkuje się na fotelu u psycholożki. Choć nieraz mam uczucie niechęci, zrezygnowania, czuję, że jakieś pozytywne przebłyski co jakiś czas oświetlają moją słabo widoczną drogę. Czekam, aż jej zarys będzie wyraźniejszy bym mogła pełną piersią powiedzieć, że już wiem dokąd zmierzam.

Ostatnimi czasy bardzo wiele czytam. Książki zabierają mnie w niezobowiązujące tereny, a tam odpoczywam od myśli. Zauważyłam, że zmalała chęć rozpamiętywania moich dolegliwości, co jest dużym sukcesem, bo ileż można? Tak, więc wszelkie fora poszły w odstawkę. Nie chcę mi się już wchodzi emocjonalnie w te rejony. Swoje wykrzyczałam, wycierpiałam, rozpisałam i nasyciłam te wszystkie potrzeby, które wykreowały się na skutek spotkania z zaburzeniami.

Wychodzenie z zaburzeń to proces. Na początku nie wiesz co wybuchło niszcząc wszystko na czym opierał się Twój świat. Naturalnie poznajesz ten materiał pirotechniczny Twoich zaburzeń gdzie każde słowo brzmi jak dożywotni wyrok, a myśli krążą od potrzeby samounicestwienia do ogromnej chęci przetrwania. Sama już nie wiesz co jest silniejsze. Przestajesz sobie ufać, bo przecież coś w Tobie zawiodło. Szukasz winnych- rodziny, partnera, siebie, losu, Boga, psychiatry, psychologa czy nawet czarnej magii. Cała kipisz od złych emocji, uczucia żalu i straty życia.

Dostaje się złej matce, toksycznemu partnerowi, durnemu pracodawcy i Tobie.

Każdy musi przez to przejść, ale ważne by w tym nie zostać. Co da znalezienie czynników sprawczych? Nic, prócz zrozumienia mechanizmów. Budowanie w sobie żalu, nienawiści najbardziej bije w nas samych, gdyż trzeba sporo energii by te uczucia w sobie pielęgnować.

Nie można dopuścić do stania się wieczną OFIARĄ. Błędy przeszłości, nasze i innych nie mają ŻADNEGO PRAWA odebrać nam życia i zdrowia dożywotnie. Dawne emocje należy dojrzale przeżyć na nowo i dać im odejść.

Teraz najważniejszym CELEM mojej podróży jestem JA. Muszę znaleźć swoje miejsca, swoje pasje, swoich ludzi. MUSZĘ ZNALEŹĆ SAMĄ SIEBIE.

Sporo już za mną i sporo przede mną.



Pozdrawiam Was ciepło.