poniedziałek, 7 grudnia 2015

Odzyskując życie :-)

Oj tak, trochę rzadko tu zaglądam, ale to znaczy, ze mam się dobrze.
Dość długo nie mam objawów depresyjnych i marzę już o tym, żeby powiedzieć, że pojawiła się remisja.
Oczywiście dziś znalazłam chwilę, bo jest mi smutno. Nie jest jednak to nieuzasadniony smutek, wiec jest całkowicie normalny. Moja koleżanka traci teraz mamę, a ja jak gąbka chłonę te jej emocje. Biedna.
Ja wciąż na fali nierozwiązanych konfliktów. Zdaje mi się, że już okiełznałam żywioł , ale wciąż asekuruje się kontaktem z przeszłością.

W pracy jeszcze godzinka, a później lecę do domku w którym czeka na mnie ukochany Psiok.
Jutro będzie lepiej :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz