czwartek, 25 sierpnia 2016

PRZEŁOM i kontrolowany zakręt :-P

 
Myślałam, że nie przeżyję tych kolejnych miesięcy, a żyję, czyż to nie wspaniałe?
I nadal tarzam sie w stanach lęku i smutku, ale tym razem świadomiej i z poczuciem wzięcia odpowiedzialności za własne życie.
Latami zastanawiałam się nad tym by mieć kogoś na kim mogłabym polegać, a ten ktoś jest we mnie tylko muszę go trochę odkopać z wielu warstw kurzu. Jestem całością już teraz. Daję czas podświadomości na nauczenie się nowej roli, potrzebuje go, a że w tym czasie dolegliwości się nasilają jest to zupełnie normalne. Niedługo znowu wejdę na ścieżkę zdrowia, tym razem będę miała świadomość, że jestem w zgodzie z samą sobą.
Na terapi również zostałam poinformowana o przełomie, o nowej drodze na którą weszłam i duma rozlała się z moim sercu. Ja weszłam, ja podjęłam decyzję, JA to podobno słaba z dolegliwościami lękowo depresyjnymi.... tak w każdym jest wewnętrzna siła, ta która pozwoliła mi przejść przez pierwsze, ciężkie czasy z nerwicą i smutkiem! Wiedziałam, że chcę iść do przodu, mimo tego jak bardzo umysł chciał pozostać w stanie pokrzywdzonej.
Przeczytałam niedawno, żeby nie utożsamiać się z nerwicą ani depresją. Dolegliwości nie świadczą o nas, to stan chorobowy, a nie dowód na to że jesteśmy "psychiczni". Nasza tożsamość nie opiera się na nich, choć rzeczywiście czasami błądzimy i nadajemy sobie etykiety, po co? By wejść w najgorszą z ról? Ofiary.
Odzyskiwanie kontroli nad swoim życiem to ważny proces. Będzie nas przerażał, ale równolegle będziemy czuli, że jednak sporo leży w naszych rękach, a strach przed tą odpowiedzialnością był na wyrost.
Jakie teraz mam plany... Chcę popracować trochę nad "współuzależnieniem" oraz mechanizmami DDD (Dorosłe Dziecko rodziny Dysfunkcyjnej) to moja praca domowa.

Mam nadzieje, że wy również podążacie do PRZODU. Nie bójcie się towarzyszących temu emocji, nie ulegajcie stanom zrezygnowania, Wasza droga jest ważna, Wy jesteście ważni, a dla samych siebie NAJWAŻNIEJSCI i nie ma w tym nic egoistycznego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz